|
Kilka słów o wolontariacie...
Jesteśmy siostrami pochodzącymi z południa Polski. Ja pracuję jako nauczycielka, młodsza siostra jeszcze studiuje. Obydwie doświadczyłyśmy w życiu Bożego dotknięcia. Bóg przyciągnął nas do Siebie, obdarzył nas łaską nawrócenia i stał się w naszym życiu kimś najważniejszym. Dlatego uwielbiamy spotykać się i spędzać czas z osobami, które także Go kochają i starają się żyć z Nim na co dzień. Pod wpływem lektury Pisma Świętego, szczególnie Proroków, zaczęła kiełkować w nas miłość do narodu wybranego przez Boga- do Izraela. Dlatego bardzo ucieszyłyśmy się, kiedy dowiedziałyśmy się o istnieniu zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Syjonu. Kiedy przeczytałyśmy na Ich stronie internetowej o możliwości przyjazdu do Nich na wolontariat
pomyślałyśmy: To coś dla nas...
10. 09.- Piątek
Wysiadamy z busa i przechodzimy na drugą stronę ulicy. Mijamy ogromne gmaszyska uniwersytetów. Po niedługim czasie skręcamy w ulicę Goetla. Jesteśmy zachwycone widokiem schludnych domków z ogródkami tonącymi w zieleni oraz ciszą, spokojem jaka panuje tutaj pomimo stosunkowo niewielkiej odległości od centrum Krakowa. Dom sióstr znajdujemy dopiero na końcu uliczki.
I już po chwili witamy się z siostrą Anną oraz siostrą Anne Denise. Cieszymy się, że siostra Anne Denise mówi także po angielsku, bo niestety nie znamy francuskiego. Pierwszy wieczór upływa nam na rozmowach, poznawaniu się i modlitwie. Na modlitwę udajemy się do kaplicy na górze. Kaplica ma bardzo skromny, ale uroczysty wystrój: krzyż, świece, ikony...Siostra Anne Denise zapala świece. Siostra Anna włącza magnetofon. Słuchamy kanonu z Taize, który wprowadza nas w nastrój modlitwy. Następnie odmawiamy kilka psalmów i modlitw z dzisiejszej liturgii godzin.
11. 09- Sobota
Dzień zaczynamy oczywiście od modlitwy. Po śniadaniu zabieramy się za sprzątanie. Następnie pomagamy siostrze Anne Denise katalogować książki. W domu sióstr znajduje się całkiem duża biblioteka. Można w niej znaleźć książki i czasopisma dotyczące chrześcijaństwa jak też judaizmu w języku polskim, angielskim i francuskim. Biblioteka jest bardzo przytulnym miejscem z wygodnymi fotelami, kanapą, suszonymi kwiatami oraz ikonami, dlatego popołudnie postanowiłyśmy spędzić tutaj.
Najpiękniejszą częścią dnia i całego naszego pobytu tutaj było „przejście w niedzielę”. Zanim o tym opowiem muszę jeszcze wspomnieć, że siostry mają wielu znajomych. Ich dom jest stale otwarty dla gości. Nie inaczej było tym razem. Wigilię niedzieli celebrowałyśmy wspólnie z siostrą Michelle z ekumenicznego zakonu w Szwajcarii oraz p. Zuzanną- działaczką na rzecz dialogu chrześcijańsko- żydowskiego. Był to bardzo uroczysty, podniosły i wzruszający moment.
Zbieramy się w bibliotece dookoła stołu. Przez chwilę słuchamy muzyki, która ma nas wprowadzić w nastrój modlitwy. Następnie odmawiamy kilka psalmów z liturgii godzin. Nadchodzi kolej na przeczytanie fragmentu Ewangelii przeznaczonej na niedzielę. Tym razem jest to fragment zawierający przypowieści o zaginionej owcy, o zaginionej drahmie oraz o synu marnotrawnym. Siostry Anne- Denise oraz Michelle czytają po kolei dwie pierwsze przypowieści w języku francuskim. Ostatnią przypowieść czytamy z podziałem na role- siostra Anna, p. Zuzanna, Jadzia oraz ja. Przez chwilę medytujemy nad przeczytanym słowem Bożym. Następnie każda z nas dzieli się krótko swoimi refleksjami na jego temat. Siostra Anna bez wytchnienia tłumaczy z francuskiego na polski i z polskiego na francuski. Poprzez wspólne dzielenie odkrywamy jak bardzo Słowo Boże jest bogate w treść i z jak różnych perspektyw można spojrzeć na jeden fragment. Jest to naprawdę niezwykła chwila. Chociaż mówimy różnymi językami, pochodzimy z różnych krajów a nawet z różnych kościołów czułam się tak jakbyśmy były jedną rodziną. Myślę, że to uczucie podzielałyśmy wszystkie.
Przedłużeniem tej cudownej atmosfery bliskości był wspólny posiłek. Zasiadamy do stołu, odmawiamy błogosławieństwo w języku hebrajskim. Kolacja jest naprawdę pyszna i bardzo uroczysta. Towarzyszy jej wspólna rozmowa, dzięki której możemy lepiej się poznać i nawzajem wzbogacić świadectwami tego jak Bóg działa w naszym życiu.
12.09. Niedziela
Podczas śniadania żegnamy się z siostrą Anne Denise, która wyjeżdża dzisiaj na rekolekcje do Francji. Następnie wraz z siostrą Anną jedziemy tramwajem do kościoła dominikanów na mszę świętą. Jestem zachwycona oprawą liturgii jak też zbudowana kazaniem, które usłyszałam.
Okazuje się, że siostry mają wielu znajomych w Krakowie. Po mszy świętej siostra Anna wita się z różnymi osobami, zamienia z nimi kilka słów i przedstawia im Jadzię oraz mnie . Po powrocie do domu jemy wspólnie obiad i rozmawiamy przez chwilę. Niestety, w końcu nadchodzi czas, żeby się pożegnać. Jutro poniedziałek, trzeba wracać do swoich obowiązków, do pracy...
Pobyt u sióstr Matki Bożej Syjonu pozostawi jednak w naszych sercach niezatarte wspomnienia. Czas spędzony z Nimi i wszystko czego tam doświadczyłam uważam za wspaniały dar od najlepszego Ojca.
  
 
Ania i Jadzia
|